No cóż, ostatnio pogoda zapewnia nam wrażenia wakacji w słonecznej Hiszpanii, chociaż jesteśmy w Polsce! :p Osobiście mi ten układ pasuje ;) wraz z Azą zrezygnowałyśmy z treningów w czasie tych upałów, bo Niuńka nie potrafi skupić się zupełnie na niczym! Nasz dzień aktualnie wygląda tak:
wstajemy rano, razem ze słoneczkiem i lecimy na spacerek po osiedlu, później ja zmywam się do mojej cztero-kopytnej podopiecznej (Katerinki) a Aza leniuchuje aż do jakiejś 11:30, spaceringujemy, jemy razem obiadek i jak na Hiszpański klimat przystało-sjesta do jakiejś 17, wtedy dopiero zaczynamy żyć, lecimy na dłuższy spacerek w obawie o psie łapki-polami, do lasu :) wieczorek standardowy, jak zawsze ;)
Na koniec troszkę wodnych klimatów, na ostudzenie aury.
Pozdrawiam serdecznie Kasię, bohaterkę pierwszej fotki ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz